sobota, października 07, 2017

Dlaczego zjadłam pomadkę?

Dzisiaj będzie pomadkowo. :)
Szczególna wersja kosmetyku, który sprawdzi się na jesienne i zimowe dni kiedy to nasze usta wymagają szczególnej opieki i ochrony.
Pokażę Wam produkt rodzimej firmy pochodzącej z mojego ukochanego Rzeszowa. Do Sylveco, bo to o nim mowa, podchodziłam dwa razy. Pierwszy był nieudany. A drugi? A o tym to już możecie przeczytać w dalszej części recenzji.



Jak już wspomniałam we wstępie będzie dzisiaj o pewnej pomadce. I to nie byle jakiej bo takiej 2w1. Chociaż nie skłamałabym gdybym napisała 3w1.
Ale do rzeczy.
Odżywcza pomadka z peelingiem. To naturalna regeneracja ust spękanych, przesuszonych i wrażliwych.
Produkt hypoalergiczny.
Kosmetyk dostajemy w eleganckim i prostym kartoniku. Elegancka i nienachalna grafika. Otwieramy kartonik i docieramy do produktu właściwego. Pomadka w plastikowym opakowaniu - standardowo. Jest ono solidne. Już zdążyło mi upaść i póki co nic się nie stało. Kolorystyka zgodna z tą z kartonika - żółta i biała. 






Kosmetyk ma bardzo dobry skład. Wiem, że Sylveco postanowiło zamienić olejek z gorzkich migdałów na olejek werbenowy i goździkowy. Ale to z pewnością wpłynie pozytywnie na produkt.
Ta, którą ja mam to jeszcze ta "stara" wersja. ;)
Pomadka pachnie bardzo subtelnie, nienachalnie. 
Konsystencja jest dość zbita ale jeśli będziemy trzymać produkt w kieszeni to może zacząć się lekko topić.
Co zasługuje na uwagę to ten peeling. Bo to, że kosmetyk nafaszerowany jest olejkami, które pozostawiają usta naprawdę pięknie nawilżone to wiadomo.
Ale ten peeling... To nic innego jak cukier trzcinowy. No sama słodycz.
Cukier ma za zadanie zająć się martwym naskórkiem, jeśli nasze usta takowy posiadają, oraz dodatkowo fundują nam ukrwienie przez co wyglądają na zdrowsze i pełniejsze.
Ja przez kilka sekund masuję usta pomadką - na około. A potem pocieram górną wargą o dolną. Drobinki cukru działają fantastycznie. No i można spokojnie smakować je. Produkt idealny do całowania. :D Chociaż jeśli gdzieś się wybieracie to albo zerkamy w lusterko żeby żaden kryształek się nie ostał (celem upewnienia) albo używamy innej.
Ta pomadka będzie świetna dla osób, która na co dzień stosują pomadki matujące. A te, jak wiadomo, wysuszają usta. Taka regeneracji w postaci peelingu, odżywienia i nawilżenia będzie istnym spa dla ust.

Plusy:
+ naturalny skład
+ zbawienie dla spierzchniętych ust
+ pielęgnuje, odżywia i nawilża
+ złuszcza przez co składniki aktywne lepiej są wchłanialne
+ zawiera olejki i woski pszczele
+ bezsmakowa (nie licząc cukru)
+ nie podrażnia
+ genialna na zimę (nawet przy oblizywaniu olejki pozostają)
+ szybko widoczne efekty poprawy stanu ust 
+ cena
+ elegancki i prosty design
+ solidne zamknięcie

Minusy:
- dostępność (internet, apteki - niestety ciężko o Sylveco w drogeriach)
- maksymalny czas używania 3 miesiące (z uwagi na składniki naturalne)

Ocena:
5/5

A co wy sądzicie o tej firmie? 
Ktoś z Was miał tę pomadkę?

54 komentarze:

  1. Bardzo lubię tą pomadkę. Miałam ich już kilka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ją lubię, mimo, że zapachowo/smakowo średnio mi podpasował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi o dziwo zapach nie przeszkadza a smak... Ten cukier...:D

      Usuń
  3. Uwielbiam ją. Fajnie nawilża i regeneruje dodatkowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomadka z cukrem? Nie umiałbym się pohamować. Stosuję zasadę, że kosmetyki nie mogą kojarzyć mi się z jedzeniem. Zraziłem się na szamponie Gabi. Pachniał tak obłędnie, że spróbowałem... Masakra :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ale że szampon?:D
      To ja jednak polecam Ci tę pomadkę. :) Nie pożałujesz. :)

      Usuń
  5. Bardzo zachęciłaś zdjęciem! Wygląda na niesztuczną i świetnie chroniącą. Szkoda, że jest tak słabo dostępna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zamówić z dostawą do domu lub poszukać w aptekach, sklepach zielarskich.
      Zdecydowanie warto. Testuję właśnie kolejny ich produkt i póki co ta z peelingiem wiedzie prym. :)

      Usuń
  6. takiego kosmetyku szukam od dawna! Już zapisuję nazwę i biorę się za szukanie. Cieszę się, że natrafiłam na Twoj wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój wpis pomógł Ci znaleźć to czego szukałaś. :)

      Usuń
  7. chcę to zjeść :) z ust ! Świetny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Udało mi się ostatnio kupić tę pomadkę i jak na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jest nas coraz więcej. Tych, którzy doceniają ich dobre działanie.;)

      Usuń
  10. Zachęcający opis, jak gdzieś zobaczę to się skuszę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ją jest super, jeszcze kiedyś wrócę do niej

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafiłam na tę markę jakiś czas temu i jestem urzeczona

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo wiele słyszałam o tej firmie, ale nigdy dotąd nie słyszałam o tym produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli kosmetyk i przekaska w jednym, jak fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Post i sama pomadka jak najbardziej na czasie :) Ja jesienią i zimą nie wychodzę bez pomadki, ale przyznam, że o takiej z peelingiem nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować. Efekt jaki się utrzymuje na ustach jest tego wart. :)

      Usuń
  16. Nie znam, ale podoba mi się opcja tego peelingu. Myślę, że na noc byłaby świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie umiem mieć nic na ustach. Zawsze zjadam. Bez cukru tez ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzeba poszukać jakiejś ochronnej, bo mam tendencję do pękających ust późną jesienią i zimą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej firmy. Warto ja sprawdzić no bardzo mi się przesuszają usta

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam produkty naturalne, na firmę Sylveco jeszcze nie trafiłam ale nic straconego. Trzeba będzie poszukać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tej firmy, ale patrząc na zalety - muszę jej wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szukałam swego czasu takiej pomadki, jednak udało mi się tylko dostać peeling do ust w tubce. Też jest słodki i pyszny, ale o wiele trudniej się go używa. O tej firmie natomiast nigdy nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny pomysł z tym cukrem w pomadce. Sama bardzo lubię peelingi cukrowe - takie do ciała. Chętnie wypróbowałabym też taki do ust.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak żyję nie wiedziałem, że jedną z zalet pomadki może być możliwość jej zjedzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam kosmetyki tej marki, pomadki jednak nie znalam. musze ja kupić!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam jej w swojej kosmetyczce. Bardzo ciekawy produkt. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi super, a co do zjadania pomadek to nie nowośc dla mnie, bo mam taką fajna zanjoma co to robiła jakiś czas temu z moimi dziewczynami balsam do ust czekoladowy i truskawkowy i dziewczyny normalnie paluchem go wyjadały ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak znalazł na jesień i zimę. Co roku mam problem z pękającymi ustami. Muszę jej poszukać bo potrafisz zachęcić czytelniczki do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja na okres jesienny i zimowy korzystam z neutrogeny z maliną norweską - jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger