sobota, lutego 10, 2018

Prebiotyczny puder do kąpieli ~ Nature Line

Za oknem zima, że aż się nosa nie chce wystawiać. Ciepła herbatka i kocyk - do tego ciekawa książka i co najwyżej podpatrywanie pani zimy przez okno.
To wersja dla zmarzluchów. :D
A dla tych, którym nie straszne ujemne temperatury? Proponuję długi spacer a po nim ciepłą kąpiel z pewnym dodatkiem. A o jaki dodatek chodzi?
Z pewnością przypadnie Wam do gustu. U mnie się sprawdził a jakie będą Wasze opinie?



Eleganckie opakowanie utrzymane w zielonej tonacji (no bo przecież to zielona herbata gra tutaj pierwsze skrzypce).

Otwierasz opakowanie a tam saszetka. Do trzykrotnego użycia. Robi się ciekawie. 
A co w saszetce?
A w środku proszek barwy zielonkawej. Jakże by inaczej. Delikatny zapach ale dla wyczulonych lekko zalatujący charakterystyczną dla zielonej herbaty wonią.
Z opisu na opakowaniu wiadomo, że produkt można użyć aż 3 razy. 
1/3 produktu wsypujemy do wanny wypełnionej wodą, mieszamy i gotowe.
Takie mini SPA jak nic. :)
W zimowe wieczory to naprawdę fajna sprawa. A jeszcze teraz, kiedy za zaledwie kilka dni Walentynki... :D
Nie będę się tutaj rozpisywała nad dobroczynnym wpływem zielonej herbaty czy innych składników.
To czym mogę się podzielić to to iż kosmetyk jest wart uwagi.
Jeśli masz tendencję do suchej skóry i po każdej kąpieli potrzebujesz dobrego nawilżenia to polecam Ci ten puder.
W moim przypadku, na szczęście, jakoś szczególnie nie muszę się o to martwić ale ostatnimi czasy zaczęłam odczuwać, że skóra potrzebuje dodatkowego nawilżenia i wręcz woła o ratunek.
Postanowiłam przetestować proszek. Po kąpieli z nim nie nawilżałam ciała żadnym balsamem.
I muszę przyznać, że skóra po takim SPA była widocznie uspokojona, już nie odczuwałam, że jest sucha, że wymaga ingerencji w postaci smarowania się balsamem czy olejkiem.
Nie była szorstka w dotyku - przeciwnie.
Przyznam się szczerze, że do tej pory nie wierzyłam w tego typu specyfiki ale teraz mogę z całą pewnością przyznać się - nie poprzestanę na jednym opakowaniu i będę korzystała z dobrodziejstwa pudru do kąpieli.







To co nie spodobało mi się w produkcie to "przemetkowanie" składników. Producent swoje a sprzedawca swoje?
Nie skupiam się aż tak bardzo na składzie (chociaż chyba w końcu zacznę) ale fakt iż pojawiły się różnice w INCI nieco niepokoi.


Co Ty o tym sądzisz?

Reasumując:

Plusy:
+ przyciągające uwagę opakowanie
+ nie uczula
+ łatwo się rozpuszcza w wodzie
+ nie pieni się
+ wydajny (1 saszetka może być użyta 3 razy)
+ wysoka zawartość składników odżywczych
+ przyjemny zapach
+ koi suchość skóry
+ łagodzi podrażnienia
+ działa oczyszczająco

Minusy:
- cena (17,90)
- dostępność (można zakupić TUTAJ)
- "przemetkowanie" składu

Ocena: 4,0/5

Jakie są Twoje doświadczenia w kwestii stosowania tego typu specyfików? Uważasz, że warto czy zdecydowanie nie?

Moja ocena wypadła dobrze tylko i wyłącznie z uwagi na działanie kosmetyku. Ale przyznam szczerze, że za to składnikowe oszustwo chciałam wlepić "mandat" w postaci niższej oceny.

8 komentarzy:

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger