niedziela, kwietnia 29, 2018

Mezoterapia - co to takiego i dla kogo jest wskazana?

Dzisiejszy post będzie zdecydowanie różny niż wszystkie inne. Będzie kosmetycznie ale nie o produkcie. Chociaż to też ale nie tak bezpośrednio.
Będzie o pewnym zabiegu, który jest idealny do zrobienia o każdej porze roku.
Ja byłam na nim zaledwie kilka dni temu. Jaki są moje odczucia i dlaczego zgodziłam się mówić o nim dopiero teraz? Czy polecam? O tym już w dalszej części artykułu.




Kilka dni temu byłam na zabiegu mezoterapii. Jak wiecie był to prezent od Pracowni Wdzięku i Urody. Zabieg jest przeznaczony dla osób w różnym wieku a decyzję o doborze idealnego koktajlu podejmuje kosmetolog po wcześniejszej ocenie kondycji skóry.
W moim przypadku zastosowana została kuracja pod wdzięczną nazwą REBUILD 30+
Pomimo tego, że nie mogę jakoś szczególnie narzekać na moją cerę to pani Kasia zdecydowała o tym serum ponieważ zauważyła iż skóra potrzebuje głębokiego nawilżenia i zabezpieczenia przed upływającym czasem.
Zaaplikowane składniki aktywne mają za zadanie zregenerować skórę, pobudzić syntezę kolagenu no i poprawić gęstość skóry. 
Wiadomo, że z wiekiem organizm traci zdolność do odtwarzania włókien kolagenowych dlatego trzeba zadbać o kondycję skóry w inny sposób.



Przyznam szczerze, że ostatnio korzystałam z pomocy kosmetyczki (jeśli chodzi o twarz) całkiem dawno temu. Wiem, wiem - wstyd. Ale obiecuję poprawę i to się więcej nie powtórzy. :)
Nie ukrywam, że o ile chciałam poprawić kondycję skóry, o tyle, im bliżej zabiegu coraz bardziej bardziej się obawiałam. Chociaż sama nie wiem czego. Może tych przeczytanych na forach opinii? W pewnym momencie zaprzestałam tego procederu bo nakręciłam się jak ten bączek kolorowy, tańczący w rytm muzyki...
Całkiem niepotrzebnie.
Do zabiegu mezoterapii nie trzeba się jakoś szczególnie przygotowywać - robi to za nas kosmetolog. To co należy do naszych zadań to tylko przyjść do gabinetu, położyć się wygodnie na łóżku i wsłuchać w przyjemne nuty płynące z głośników.
Pani Kasia, która wykonywała u mnie zabieg zaczęła od poinformowania jak będzie zabieg przebiegał i jakich produktów będzie używała. Zastosowanie miały wyjątkowe kosmetyki firmy KLAPP. Dodam, że można je kupić w Pracowni Wdzięku i Urody, który mieści się w Rzeszowie na ul. Rejtana 20a. Można oczywiście też poprzez stronę internetową firmy ale w salonie kosmetyczka dobierze produkt do kondycji skóry - warto więc podejść i podpytać. Taka konsultacja nie kosztuje a może mieć doskonały wpływ na poprawę skóry. I nie tylko twarzy. Ale o tym nieco później.

Co to jest mezoterapia i kiedy można z niej skorzystać? Czy są jakieś przeciwwskazania?
Jest to zabieg całoroczny. Mezoterapię bezigłową można, w zależności od problemów z jakimi boryka się cera,  wykonywać raz na miesiąc bądź raz w tygodniu.
Przy wersji raz na tydzień jest to seria 6-10 zabiegów - taką opcję można wybrać np. jeśli posiadasz rumień na twarzy, masz problem z naczynkami, borykasz się z trądzikiem, jesteś posiadaczem zmarszczek, czy też przy skórze atopowej.
W pozostałych przypadkach w salonie zostanie dobrana częstotliwość i ilość zabiegów do Twoich potrzeb.
Salon w swojej ofercie ma aż 6 różnych typów stosowanych w zależności od potrzeb skóry. Można przyjrzeć się im TUTAJ.
Warto pamiętać iż w zależności od rodzaju kosmetolog wykorzystuje do zabiegu różne koktajle. To jakie serum zostanie wykorzystane nie ma przekładu na wiek ale na, wspomnianą już wcześniej, kondycję skóry.
Za pomocą elektroporacji wprowadzane są wysoko wyselekcjonowane składniki aktywne, które  są zamknięte w mikrokapsułki i te mikrokapsułki naszymi kanałami dostają się w głąb skóry aż do zakończeń włókien nerwowych. Po zakończonym zabiegu kanały się zamykają a składniki aktywne uwalniają się w skórze do 14 dni, tym samym pielęgnując ją od środka.

Do samego zabiegu nie ma konieczności "przygotowywania się". Do takiego zabiegu spokojnie można przystąpić nawet po kuracjach kwasami, po laserach. Jest to idealny sposób na odświeżenie skóry.  Mezoterapia sprawdzi się również przed większym wyjściem. Dlaczego?
O tym już w podsumowaniu i moich odczuciach.

A jak wygląda sam zabieg?

Kosmetolog wykonuje demakijaż, tonizuje skórę i nakłada peeling enzymatyczny, który po kilku minutach jest zmywany. Następuje tonizowanie skóry i kolejnym etapem jest wtłaczanie składników aktywnych. Na zabieg trzeba poświęcić 40-45 minut.
Po wykonanym zabiegu warto nie wykonywać nocnego demakijażu czy też tonizacji tylko zostawić skórę taką z jaką wyszło się od kosmetyczki. Dlaczego? Ponieważ skóra przez noc będzie w dalszym ciągu wchłaniała bombę witaminową jaką otrzymała. Zmycie jest sugerowane dopiero następnego dnia.
Spokojnie nic się nie lepi, nie ma żadnego dyskomfortu. ;)
Gdyby jednak ktoś miał "dziwne" odczucia można przemyć twarz i nałożyć kosmetyk pielęgnujący. Ale warto ten dzień, mimo wszystko, jakoś przetrwać.
Po każdej mezoterapii można samodzielnie nakładać sobie koktajle w domu - a to dla podtrzymania efektu wykonanego zabiegu. Taki koktajl to specjalny produkt o pojemności 50 ml w formie serum, który aplikuje się na twarz wieczorem - to taka domowa kontynuacja zabiegu wykonanego w salonie.









W zabiegu wykorzystane były produkty firmy KLAPP. Są one produktami z wysokiej półki cenowej ale widać różnicę. Naprawdę.
Firma ma w swojej ofercie kilka tysięcy produktów i to nie tylko do twarzy ale i na ciało - łącznie z mgiełkami zapachowymi.
Co warto wziąć pod lupę?
Na przykład linia Clean & Active. Jest to linia oparta na wyciągu z drożdży i białej pokrzywy.
Wydajność produktów jest naprawdę spora. Na przykład krem do twarzy o pojemności 50 ml starcza na około 3 miesiące - przy używaniu na dzień i noc.
Warto zaopatrzyć się w krem dobrany do swojej cery oraz, obowiązkowo, krem pod oczy. Niestety nadal zdarza się, że zapominamy iż skóra pod oczami jest znacznie cieńsza i potrzebuje innego rodzaju ochrony.

U mnie zastosowany był krem hyaluronic - krem na dzień i na noc. To tak naprawdę topowy produkt, który wiedzie prym w ofercie firmy. Cieszy się niezwykłą popularności. Klientki stale do niego powracają i - co ważne - zachwalają go.
Krem jest idealny do skóry suchej ale nie tylko. Sprawdzi się również przy cerze tłustej.
Pamiętać trzeba, że skórę tłustą można wyleczyć dobrym kremem nawilżającym. Efekt przetłuszczenia może być skutkiem złej pielęgnacji. Tradycyjnie, chcąc zwalczyć wydzielające się w nadmiarze sebum, sięgamy po produkty do cery tłustej. Ale  w tych produktach znajdziemy składniki, które hamują wydzielanie się sebum - to oznacza ni mniej ni więcej jak to iż, poprzez nieświadome włączenie przez nas programu "skóra tłusta" pogorszymy sobie w ten sposób stan skóry, zamiast poprawić jej wygląd. Dlatego tak ważne jest aby konsultować dobór kosmetyków ze specjalistami. Dobrym kosmetykiem nawilżającym można wyleczyć skórę tłustą. Ale pamiętaj - dobrym produktem.

A jakie są moje odczucia? Dlaczego zdecydowałam się na opublikowanie postu dopiero po kilku dniach?
Z prostej przyczyny - chciałam być pewna, że po zabiegu nie wystąpią żadne problemy. Oczywistym było iż nie ale - nie byłabym sobą gdybym tego nie sprawdziła na własnej skórze. :D

Sam zabieg przebiegał w naprawdę miłej atmosferze. Leżałam sobie wygonie na łóżku, słuchałam przyjemnej dla ucha muzyki i rozmawiałam z panią Kasią. Odpowiadała ona na wszystkie moje pytania ale też sama podpowiadała co warto wykonać przy mojej skórze a czego powinnam unikać.
To co mnie miło zaskoczyło to to, że, pomimo iż zabieg był darmowy, nie wyczułam podtekstów czy namawiania do tego abym coś nabyła czy zapisała się na kolejne zabiegi. Była porada a nie namawianie.
 To jest ważne dla mnie. Korzystając wcześniej z usług innych salonów kosmetycznych dało się, niestety, wyczuć fałszywe zatroskanie o dobro klienta.
Tutaj tego nie było. Dlaczego? Z pewnością dlatego, że Salon ma swoją renomę, grono stałych klientek, które z resztą ciągle się powiększa. Trudno znaleźć wolny termin aby się umówić a to już o czymś świadczy. Przede wszystkim o tym iż to solidna firma, której warto oddać się celem upiększania się.
O przebiegu samego zabiegu można było przeczytać już wcześniej. 
A co ja o tym wszystkim myślę?
Myślę, że każda z nas powinna umówić się na wykonanie zabiegu mezoterapii bezigłowej. Jeśli chcesz wyglądać pięknie na jakiejś imprezie czy też chcesz zrobić coś dla siebie to to jest droga idealna.
Po zabiegu skóra zdecydowanie lepiej wygląda. Nabiera zdrowego kolorytu, staje się promienna no i jest potraktowana ogromną ilością składników aktywnych, które pracują sobie przez 14 dni.
Jeden zabieg a jego konsekwencje oddziałują na naszą skórę (jej głębokie warstwy) przez tak długi czas.
Zabieg nie należy do najtańszych ale przecież twarz jest naszą wizytówką. Dlatego warto o nią zadbać.
Wzdrygam się czasami kiedy widzę młode kobiety ze zniszczoną twarzą - i wychodzi a to solarium, a to tony podkładów (niekoniecznie dobrej jakości), a to już typowo wizażowe tematy jak na przykład odrastające, wcześniej wygolone (tak, tak wygolone) brwi. Nie wiem czy te dziewczyny nie mają luster czy to jakaś nowa moda? Ale jeśli to moda to strach myśleć jakie kolejne pomysły tworzą im się w głowach.
Jeśli chodzi o mnie to wyznaję zasadę, że im mniej tym lepiej. Dobry krem, lekki podkład (najchętniej CC), podkreślenie rzęs maskarą, delikatne cienie na powieki i przyjemny odcień pomadki w kolorze różu. Ale spokojnie - nie taki co to świeci na kilometr. ;)
Make up no make up to idealne podkreślenie urody - przynajmniej tak mi się wydaje.
A co Ty sądzisz o tym?
Jaki typ makijażu lubisz? Prowokacyjny czy delikatny niczym muśnięcie promykami słońca?
A co sądzisz o zabiegach w salonach kosmetycznych?
Czy masz jakiś ulubiony zabieg, który możesz polecić?

50 komentarzy:

  1. Byłam kiedyś na tym zabiegu, ale zawiodłam się. Efekt nie utrzymał się nawet 2 tygodni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłaś na kilku zabiegach?
      Efekt nie ma się utrzymywać przez dwa tygodnie bo to składniki aktywne działają przez ten czas "od środka". Aby doprowadzić skórę do ładu dobrze jest skorzystać z serii - ale to, jak już wspomniała, należy przedyskutować z kosmetologiem. :)

      Usuń
    2. A powiedz mi jeszcze, proszę, byłaś na mezoterapii bezigłowej Klapp Skinshooter, czy może jednak jakieś innej?

      Usuń
  2. To niesamowite, jak opinie innych potrafią sprawić, że się w czymś zakochamy lub będziemy unikać szerokim łukiem. Gdy kiedyś przeczytałam komentarz mojej znajomej, jak sobie zmasakrowała twarz mezoterapią, nie miałam ochoty nawet myśleć o poddaniu się takiemu zabiegowi. Ty z kolei przedstawiasz to z zupełnie innej strony. Wszystko jak zwykle zależy od tego, w jakie ręce się trafi (i od własnych "predyspozycji" pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki typ mezoterapii miała wykonany Twoja znajoma? Nie była to przypadkiem mezoterapia igłowa? Jeśli chodzi o tą igłową to niestety tak to wygląda bezpośrednio po zabiegu ponieważ serum podaje się igłą, poprzez dziesiątki nakłuć lub poprzez roller z mikro igłami i wtedy nakłuć jest jeszcze więcej.
      U mnie była wykonywana wersja bezigłowa i dlatego jestem zadowolona i myślę, że poddam się kolejnym seriom. Jeśli natomiast chodzi o igłówkę to na pewno nie poddałabym się jej za żadne skarby. :D

      Usuń
  3. Bardzo rzadko chodzę do kosmetyczki, zwłaszcza jeśli chodzi o cerę. Byłam kilka lat temu i mam jakiś uraz, wole stosować maseczki w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) Chętnie się skuszę na mezoterapię :) Ale dopiero jak skończę karmić moją córcię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie korzystałam z tego zabiegu, ale z Twojego opisu wynika ze warto, więc może się zdecyduję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Jestem zadowolona i myślę, że skorzystam z kilku jeszcze. :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście może warto pomyśleć o jakimś zabiegu ;) Ja mam 24 lata i w zasadzie u byłam tylko kilka razy jakieś 14 lat temu, kiedy zaczęły się moje delikatne problemy z trądzikiem (które w zasadzie dość szybko się skończyły). Ja co prawda mam taką urodę, że wyglądam jakbym była jakieś 10 lat młodsza niż jestem, dlatego raczej nie myślę na co dzień o dodatkowym odmładzaniu się, ale może lepiej zapobiegać, niż leczyć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... :)
      Masz jakiś zaufany salon czy nadal poszukujesz tego najlepszgo?

      Usuń
  7. wizyta u kosmetyczki to miła sprawa:) dobrze wiedzieć że moja naczynkowa cera rumiana nie ejst przeciwskazaniem do zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis Cię zainspirował do pomyślenia nad mezoterapią. :)

      Usuń
  8. Zapowiada się ciekawie :D mmezczyzni również mogą skorzystać? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy zabieg, mezoterapia może i by się u mnie sprawdziła? Jestem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, nawet nie wiedziałam że taki zabieg istnieje, dzięki za informację

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaką Ty masz piękną cerę! <3 Zainteresowałaś mnie tym zabiegiem bardzo i myślę, że kiedyś sama się na niego zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny wpis, wiele ciekawego można się dowiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam robioną kiedys mezoterapie skory glowy , ale na taki zabieg na twarz tez bym sie chetnie skusila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się czułaś po mezoterapii głowy? Jakie efekty osiągnęłaś?

      Usuń
  14. Rewelacja widac efekt a po całej seri kodycja skóry musi być wspaniała. Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu po zabiegu skóra, mimo że widoczne było "świecenie się" z nadmiaru wchłaniających się składników aktywnych, wyglądała rewelacyjnie.
      Tuż po wizycie u p.Kasi byłam umówiona ze znajomymi i wcale nie czułam skrępowanie, że nie mam makijażu - wręcz przeciwnie - czułam się wyjątkowo komfortowo (jak na brak podkładu na twarzy). :)

      Usuń
  15. Raz w życiu robiłam zabieg mezoterapii, który był powtórzony 3-krotnie i była widoczna różniąca w wyglądzie skory. W sumie to zbieram się od dawna, żeby go powtórzyć, bo uważam, ze naprawdę warto i w ten sposób pielęgnować swoją cerę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Raz w życiu robiłam zabieg mezoterapii, który był powtórzony 3-krotnie i była widoczna różniąca w wyglądzie skory. W sumie to zbieram się od dawna, żeby go powtórzyć, bo uważam, ze naprawdę warto i w ten sposób pielęgnować swoją cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. :)
      Warto zadbać o swoją cerę - w końcu to nasza wizytówka. :)

      Usuń
  17. To moj ulubiony zabieg, w dodatku pozbylam sie dzieki niemu wielkiej zmarszczki, czas na kolejne zabiegi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz w planach tym razem czy zamierzasz kontynuować mezoterapię?

      Usuń
  18. Ja jeszcze nie byłam na takim zabiegu, ale chodziłam na inne zabiegi na twarz i było super!;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tak rzadko korzystam, że kompletnie jestem nie w temacie z zabiegami kosmetycznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mimo wszystko rozejrzeć się po ofertach salonów kosmetycznych. :)

      Usuń
  20. Świetnie wszystko opisane :) aż zazdroszczę tego zabiegu :) ja na swój już nie długo idę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja niestety tez rzadko korzystam z usług kosmetyczki. Byłam może u niej 4 razy w życiu, ale pora to zmienić :) Bardzo spodobał mi się ten zabieg :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o mezoterapię bezigłową to polecam właśnie tą konkretną, którą opisałam w poście (Klapp Skinshooter).

      Usuń
  22. Taki zabieg byłby idealny dla mojej twarzy i jestem bardzo ciekawa jak by na niego zareagowala

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze mówiąc, to już kiedyś zastanawiałam się nad takim zabiegiem, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam. Chyba będę musiała się jednak do niego przekonać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger