czwartek, maja 03, 2018

Moraliści - jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie ~ Katarzyna Tubylewicz

Dzisiaj post świąteczny. Będzie o pewnej książce. Od jakiegoś czasu lubię sięgnąć po książki, które dotyczą sytuacji w jakich się znajdowałam. Mam możliwość porównania czy to co widziałam zgadza się czy też kłóci z opinią autora.


Dzisiaj opowiem Wam o książkę na którą trafiłam w poszukiwaniu czytelniczych łupów.
W pierwszej kolejności przyciągnęła mnie okładka - z flagą Szwecji.
Kraj, który nie jest mi obcy ponieważ przez kilka lat miałam możliwość mieszkania tam i przypatrywania się temu co się tam dzieje.
Kraj szczególnie mi bliski dlatego, że mieszka tam moja siostra ze swoją rodziną. I w końcu, to kraj za którym tęsknię. Wspaniała natura, uprzejmi (czasami do przesady) ludzie, inne perspektywy. Ale czy lepsze?

Pani Katarzyna Tubylewicz napisała książkę pt. "Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie".
Przyznam, że książka tak mnie wciągnęła, że pomimo ponad 400 stron, przeczytałam ją w dwa dni. Wykorzystywałam każde wolne 5 minut - tak dobrze się ją czytało.
To co mnie zaskoczyło w niej to... Prawda. Na podstawie wielu wywiadów ukazuje odczucia, co do Szwecji, różnych ludzi. I to zarówno rodowitych Szwedów jak i osób, które los wysłał do Skandynawii.
Pani Kasia opisuje różne sytuacje z którymi trudno się nie zgodzić.







Podoba mi się styl jej pisania. Ma niezwykle lekkie pióro a sposób w jaki kieruje słowa do czytelników sprawia, że chce się więcej i więcej i nagle... Z przerażeniem wręcz odkrywa się, że więcej już nie będzie bo właśnie przeczytałeś ostatnią stronę.
Pani Tubylewicz jest pisarką, kulturoznawczynią i tłumaczką z języka szwedzkiego.  
W książce przedstawione są różne sytuację, o których nie usłyszy się w szwedzkiej TV. Sięgając po tę pozycję książkową czytelnikowi będzie dane poznać Szwecję o której nie słyszy się na co dzień. Dlaczego? Poprawność polityczna? Zatroskanie o dobro innych? Ciężko powiedzieć.
Szwedzi są niezwykle ciepłymi osobami, mili i zawsze skłonni do pomocy. Chociaż wiadomo, że od reguły są też i wyjątki.
Jest to książka po którą warto, a nawet należy, sięgnąć. O zaletach mieszkania w Szwecji wypowiadają się rozmówcy autorki. Przeprowadziła ona wywiady m.in. z urzędnikami, politykami, ludźmi kultury czy też przedstawicielami kościoła (w tym kobietą biskupem, która tworzy związek z inną kobietą).
W książce poruszane są tematy homoseksualności, brak poszanowania kobiet wśród pewnych grup etnicznych, problem uchodźców oraz wiele innych mniej bądź bardziej kontrowersyjnych.

Jak już wspomniałam, książka wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Stała się dla mnie odpowiedzią na wiele nurtujących mnie pytań i wyjaśniła sprawy, które ciężko było mi zrozumieć. 
Szwecja jest pięknym krajem. Niewątpliwie. Cynamonowe bułeczki, fika, systembolaget - to tylko niektóre cechy charakterystyczne dla tego państwa.
To kraj dobrobytu. A przynajmniej był takim. Słyszałam opowieści ludzi, którzy kilkanaście lat temu wychodząc z domu nie zamykali mieszkania. A dzisiaj? No cóż. Byłoby to ryzykowne a nawet głupie. Dlaczego? Co takiego się stało? Czy Szwedom coś wymknęło się spod kontroli? Czy rozpoczęli coś nad czym nie mają już kontroli? Czy chęć niesienia pomocy i nadmierne przyjmowanie imigrantów nie odbije się kiedyś wielką czkawką? A może już do tego doszło tylko nastała zmowa milczenia? Czy no-go zones istnieją naprawdę? Skąd taki problem ze znalezieniem mieszkania skoro Szwecja jest tak bogatym krajem?
Na wiele z tych pytań odpowiedź można znaleźć w książce pani Kasi. 
Nie chcę jej streszczać w całości bo nie o to chodzi. Mogę tylko dodać, że już od dłuższego czasu żadna z książek nie wywarła na mnie tak pozytywnego wrażenia. Pozytywnego ponieważ autorka nie stara się ukryć pewnych istotnych faktów. 
Zachęcam Was do zapoznania się z lekturą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger